Loading...
Jesteś tutaj:  Home  >  Bez kategorii  >  Bieżący Artykuł

VIVA!: DŻOKER CZEKA NA POMOC

Koniec lata to czas, kiedy dociera do nas najwięcej próśb o pomoc dla koni ze szkółek jeździeckich. Konie zrobiły swoje i czas wymienić je na nowe. Po sezonie nie opłaca się trzymać tych, które w przyszłym roku nie będą w stanie pracować. Wyeksploatowane, kontuzjowane…

 

Dżoker; foto: VIVA!

Koniec lata to czas, kiedy dociera do nas najwięcej próśb o pomoc dla koni ze szkółek jeździeckich. Konie zrobiły swoje i czas  wymienić je na nowe. Po sezonie nie opłaca się trzymać tych, które w przyszłym roku nie będą w stanie pracować. Wyeksploatowane, kontuzjowane, chore i niepotrzebne kończą swój żywot w rzeźni. Niepracujące nie mają emerytury – na to nie ma czasu, ani pieniędzy, ani zarezerwowanego boksu.

To dla nas zawsze bardzo ciężka decyzja, kiedy spośród kilku zgłoszeń musimy wybrać jedno. Nie jesteśmy w stanie pomóc wszystkim koniom. Mamy ograniczoną liczbę miejsc w stajni oraz ograniczone fundusze, które możemy przeznaczyć na utrzymanie koni. Ostatnio dowiedzieliśmy się o wierzchowcu sportowym, który nie może już pracować.

Wysłużone lata, opoje, chore serce. Dżoker pięknie się prezentuje, ale przez problemy zdrowotne stał się dla swoich właścicieli bezużyteczny. W stajni, w której spędził całe swoje życie, nie ma dla niego miejsca. Dżoker zna tu każdy zakątek, każde źdźbło trawy, każdego konia w stadzie. Tu zaczynał swoje pierwsze treningi. Był posłusznym koniem i szybko się uczył. Właściciel był z niego zadowolony. Do czasu – teraz Dżoker idzie w odstawkę, bo już nie może dawać z siebie tyle, ile się od niego oczekuje. Trzeba go sprzedać. Zostanie sprzedany na mięso, bo konie takie jak on, trafiają tylko do rzeźni.

Można to szybko załatwić. Wystarczy jeden telefon. Przyjeżdża handlarz, zabiera konia i wywozi w „nieznane”. Właściciel ma czyste sumienie, bo przecież nie sprzedał konia do rzeźni tylko handlarzowi. Oszukując samego siebie, kupi następnego, który z pewnością po ciężko przepracowanych latach pojedzie tam, gdzie Dżoker.

Dżoker ma przed sobą jeszcze długie lata życia, jeśli zamiast do rzeźni, trafi do fundacyjnej stajni. Aby to się stało potrzebujemy 2900 złotych na jego wykup. Jeżeli zdobędziemy tę kwotę do 25 września – uda nam się go kupić zanim przyjedzie handlarz. Dlatego gorąco prosimy – przyłączcie się do naszej akcji! Warto ratować pracujące konie pokazując, że każda żyjąca
istota zasługuje na szacunek i docenienie za lata poświęcone człowiekowi.

Liczy się każda, nawet najmniejsza pomoc! Prosimy o wpłaty na konto zbiórkowe.

http://ratujkonie.pl/numery-kont/

Więcej informacji można znaleźć pod numerami telefonów:

Biuro: 22 349 97 74 Iwona 797 649 508 Dominika: 797 649 509

Mędrek i Trufla są w naszej stajni!

Medrek i Trufla; foto: VIVA!

Udało się nam uratować oba konie. To dzięki Wam trafiły do nas. Dostały boksy naprzeciwko siebie. Potrzebują czasu na przyzwyczajenie się do nowego miejsca. Na razie głośno rżą i innymi końmi. W ten sposób poznają się z pozostałymi członkami stada. Nie możemy się doczekać, kiedy zaczną brykać na padoku!
Mędrek został kupiony z myślą o dzieciach. Wszystko zapowiadało się bajkowo. Zadbana stajnia, solidny wybieg. O takim życiu mógłby marzyć każdy koń. Niestety także z pięknych stajni konie trafiają do rzeźni.

    Print       Email

Dodaj komentarz

Nie zamieszczamy komentarzy niepodpisanych imieniem i nazwiskiem. Jeśli Autor zastrzeże swoje dane, pozostaną one wyłącznie do wiadomości redakcji.