Loading...
Jesteś tutaj:  Home  >  artykul_glowny  >  Bieżący Artykuł

DO JANOWA WRÓCIMY WIOSNĄ

 

Foto: KATARZYNA KALINOWSKA

Zaplanowany przez www.hejnakon.pl PLENER FOTOGRAFICZNY w Stadninie Koni w Janowie Podlaskim odbył się zgodnie z planem, choć w ostatnią sobotę października pogoda nie zachęcała nawet do wystawiania nosa spod kołdry. Padający od rana śnieg przemieniał się chwilami w śnieżycę, do tego wiał silny wiatr i jak na złość… zawsze w obiektyw. 

Dla pasjonatów fotografii nie miało to jednak znaczenia. Co prawda przypadkowo napotkani ludzie, dziwowali się przemoczonym do suchej nitki fotografom, ale ci ze stoickim spokojem odpowiadali: czegóż nie robi się dla sztuki, zwłaszcza gdy modelami są konie.

 

Katarzynie Kalinowskiej nie jest straszne zimno, śnieg i wichura. Foto:FAPA-PRESS

Czas galopował  błyskawicznie, nie brakowało różnorodnych atrakcji: spotkanie z Maciejem Falkiewiczem, jednym z najwybitniejszych malarzy, z Barbarą Orłoś, córką niezapomnianego dyrektora Janowskiej Stadniny, Andrzeja Krzyształowicza, pokaz jazdy konnej w wykonaniu członków Stowarzyszenia Konnej Straży Ochrony Przyrody i Tradycji oraz Hubertus z udziałem kilkudziesięciu koni.

Lis leży, ale fotoreporter przy tym był. Refleksem wykazała się Katarzyna Kalinowska.

Lis długo nie dawał się złapać, aż wraz z koniem zaliczył upadek. Wtedy starego lisa zastąpił młody i choć szybki jak błyskawica, raz dwa dał się ując prześlicznej amazonce, Ewelinie Żołnie, uczennicy miejscowego Technikum Hodowli Koni.

EWELINA ŻOŁNA;Foto: FAPA-PRESS

I tak zakończył się ten mokry i zimny Plener Fotograficzny. Wrócimy do Janowa wiosną… z nadzieją, że tym razem będzie równie ciekawie, oby jednak sucho. A oto, co udało nam się sfotografować w warunkach – delikatnie rzecz ujmując – niesprzyjających:

Foto: KATARZYNA KALINOWSKA

Foto:FAPA-PRESS

Chciałoby się powiedzieć: tysiące rąk, miliony rąk, ale powiemy: tysiące nóg, miliony nóg… Foto:FAPA-PRESS

Foto: FAPA-PRESS

 

Foto: FAPA-PRESS

    Print       Email

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Nie zamieszczamy komentarzy niepodpisanych imieniem i nazwiskiem. Jeśli Autor zastrzeże swoje dane, pozostaną one wyłącznie do wiadomości redakcji.