Loading...
Jesteś tutaj:  Home  >  artykul_glowny  >  Bieżący Artykuł

JAK ZROBIĆ BATIK – RADZI JOANNA CZUBAK

Batik jest jedną z najstarszych technik barwnego zdobienia tkanin, polegającą na zamalowywaniu gorącym woskiem miejsc nieprzeznaczonych do farbowania, a następnie barwieniu w barwnikach do tkanin. Wielokrotne powtarzanie tych czynności pozwala na uzyskanie bogactwa kolorystycznego.

Joanna Czubak przy pracy; foto: FAPA-PRESS

 Batik jest jedną z najstarszych technik barwnego zdobienia tkanin, polegającą na zamalowywaniu gorącym woskiem miejsc nieprzeznaczonych do farbowania, a następnie barwieniu w barwnikach do tkanin. Wielokrotne powtarzanie tych czynności pozwala na uzyskanie bogactwa kolorystycznego.

 

W Indonezji – kraju pochodzenia batików – batikowe tkaniny mają zastosowanie praktyczne: szyje się z nich ubrania. Są bardzo charakterystyczne, z reguły pokryte niezwykle skomplikowanymi i precyzyjnie wykonanymi wzorami. Wzorami najczęściej abstrakcyjnymi, ale spotyka się również inspirowane światem przyrody: liśćmi, kwiatami, ptakami. Tu ciekawostka – każda klasa społeczna ma swój wzór i nie wolno ubierać się we te przeznaczone dla innych. Oficjalne stroje królewskie, jak również reprezentacyjne wojskowe, co nam może wydawać się dziwne, są wykonane z batikowych tkanin.

Ta piękna technika została prawdopodobnie wymyślona w różnych częściach świata niezależnie od siebie. W Polsce, w kulturze ludowej batikiem zdobi się… wielkanocne pisanki. Batikować można zresztą na różnych materiałach, nie tylko na tkaninach, ale również na drewnie czy papierze.

Moje batiki powstają głównie na… starych prześcieradłach doskonale przyjmujących farbę. Do zrobienia batiku potrzebne jest właśnie podłoże, na którym chcemy pracować, wosk pszczeli zmieszany pół na pół z parafiną, stary garnek, kuchenka elektryczna, pędzelki i specjalne lejki  do wosku ( canting), barwniki do tkanin i pojemniki np. kuwety. Do wykończenia pracy niezbędne jest żelazko i stare gazety.

Na potrzeby tego artykułu wykonałam niewielką pracę, aby zaprezentować jak w praktyce wygląda tworzenie batiku. To dziełko zostało wykonane lege artis, bez sztuczek i oszustw, na jakie pozwalam sobie w moich pracach. „Oszustwa” mogą niektórych zaintrygować. Chodzi o to, że kolory w batiku mieszają się ze sobą i wykonując naszą pracę zgodnie ze sztuką, nie jesteśmy w stanie w jednym obrazie uzyskać na przykład koloru żółtego i niebieskiego, gdyż, zgodnie z teorią barw, gdy nałożymy niebieski na żółty, wyjdzie zielony. Są sposoby na wybrnięcie z tej sytuacji, ale po kolei.

Na pierwszym zdjęciu widać szkic ołówkiem wykonany na białym, bawełnianym płótnie.

Zdjęcie nr 1; foto: JOANNA CZUBAK

Następnie miejsca, które miały zostać niezafarbowane na mojej pracy, pokryłam woskiem i całość wrzuciłam do kuwety z żółtym barwnikiem. (fot. 2) .

Zdjęcie nr 2; foto: JOANNA CZUBAK

Efekt po wyjęciu tkaniny z kuwety, wypłukaniu (aby pozbyć się resztek barwnika, który nie wniknął we włókna) i wysuszeniu jej przedstawia fot. 3.

Zdjęcie nr 3; foto: JOANNA CZUBAK

Wosk nakładamy tylko na całkowicie wyschniętą tkaninę i to jest najbardziej czasochłonne w powstawaniu batiku. Dlatego też  zawsze pracuję nad kilkoma tkaninami jednocześnie.

Gdy tkanina wyschnie, zamalowuję woskiem te miejsca, które mają pozostać żółte (fot. 4) i farbuję w barwniku pomarańczowym.

Zdjęcie nr 4; foto: JOANNA CZUBAK

Znów czekam na wyschnięcie, a gdy to nastąpi, zamalowuję miejsca, które postanowiłam, że w mojej pracy zostaną pomarańczowe. (fot. 5).

Zdjęcie nr 5; foto: JOANNA CZUBAK

Gdy skończę, mogę przystąpić do farbowania w następnym kolorze. Zawsze rozpoczyna się farbowanie od jasnych kolorów. Gdybyśmy bowiem przykładowo zafarbowali najpierw tkaninę na czarno, nie dałoby się na niej uzyskać np. żółtego. Barwniki batikowe podobne są trochę do akwareli czy tuszu. Następnym kolorem, w którym farbuję mój batik jest czerwony ( fot. 6).

Zdjęcie nr 6; foto: JOANNA CZUBAK

Po wyjęciu i wysuszeniu, zamalowuję miejsca docelowo czerwone i przystępuję do ostatniego farbowania –  w kolorze granatowym (fot. 7).

Zdjęcie nr 7; foto: JOANNA CZUBAK

Po nim pokrywam woskiem wszystkie niezawoskowane wcześniej miejsca, aby praca była jednolicie sztywna i aby uzyskać pożądane nasycenie barw. Na koniec prasuję batik przez gazety, w które wsiąka wosk. Naszym oczom ukazuje się gotowa praca.

Gotowa praca; foto: JOANNA CZUBAK

W tym miejscu, skoro Czytelnicy rozumieją już mniej więcej na czym polega proces batikowania, powrócę do tematu oszustw, czyli uzyskiwania w jednej pracy kolorów pozornie wykluczających się. Otóż, gdy chcemy np. uzyskać i niebieski, i żółty w tym samym batiku, malujemy pędzelkiem miejsca docelowo niebieskie niebieskim barwnikiem i po wyschnięciu zabezpieczamy je woskiem. Po tym manewrze możemy farbować w żółtym i następnych, ciepłych kolorach. Tę sztuczkę można stosować na każdym etapie pracy, należy sobie jednak zdawać sprawę, że nie będzie to wówczas czysty batik tylko technika mieszana – stosujemy bowiem malowanie na tkaninie.

Wiele osób zastanawia się: no dobrze, ładna praca, ale jak ja eksponować?  Otóż możliwości jest wiele. Najbardziej oczywisty sposób to oprawianie batików jak obrazów i wieszanie na ścianach. Jednak batik ma nad klasycznymi technikami tą przewagę, że pięknie przenika do sztuki użytkowej. Można z niego robić lampy, rolety okienne, zasłony, parawany. Przenikające przez nie światło sprawia, że kolory stają się bardziej intensywne i zdają się świecić. Można też szyć torby czy ubrania.

Duże batiki najlepiej suszyć na powietrzu; foto: FAPA-PRESS

Charakterystyczną cechą batiku są spękania, zwane fachowo krakelurą. Powstają one w momencie, gdy farbując zawoskowany materiał gnieciemy go i barwnik wnika w powstałe przy tym pęknięcia. Jest to cudowny efekt przypadku, który warto pokochać obcując z tą techniką. Być może puryści oburzyliby się tym, co teraz napiszę, ale to właśnie te przypadkowe efekty – chlapnięcia woskiem, spękania i inne nieplanowane efekty stanowią o jej niesamowitości. Zachęcają do swobody i ekspresji, do twórczego radzenia sobie z nieprzewidzianymi sytuacjami, co daje mnóstwo radości w przygodzie z bajecznie kolorowym, batikowym światem.

JOANNA CZUBAK

***

Joanna Czubak: absolwentka Wydziału Grafiki łódzkiej Akademii Sztuk Pięknych i policealnego studium fotografii – szkół, które ukończyła z wyróżnieniami. Uprawia grafikę, malarstwo, batik, tworzy szklane mozaiki, wykonuje zabawki z drewna, prowadzi zajęcia plastyczne dla dzieci i dorosłych; przez lata uczyła się gry na pianinie; fascynatka wszystkiego, co końskie. https://www.facebook.com/TworczoscJoannyCzubak

 

 

    Print       Email

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Nie zamieszczamy komentarzy niepodpisanych imieniem i nazwiskiem. Jeśli Autor zastrzeże swoje dane, pozostaną one wyłącznie do wiadomości redakcji.