Loading...
Jesteś tutaj:  Home  >  artykul_glowny  >  Bieżący Artykuł

NA POCZĄTKU BYŁ KOŃ (1)

Zapraszamy do lektury cyklu opowiadań autorstwa artystki rzeźbiarki i ikonopisarki EWY JAWORSKIEJ o przedstawieniach konia w dziejach sztuki. (Kolejne odcinki: http://hejnakon.pl/?p=31720 , http://hejnakon.pl/?p=31549)

Malowidła przedstawiające konie z jaskini Chauvet`a

 Dla każdego posiadacza konia jego wierzchowiec, oprócz tego, że najszybszy, najskoczniejszy i  naj,  naj, naj… jest też niewątpliwie najpiękniejszym stworzeniem na świecie.  (Kolejne odcinki: http://hejnakon.pl/?p=31720 , http://hejnakon.pl/?p=31549)

 Uroda, gracja, zwinność i wspaniały ruch tych zwierząt wywołują zachwyt i podziw. Są inspiracją dla artystów. Zapraszamy do lektury cyklu opowiadań o przedstawieniach konia w dziejach sztuki. Pierwszymi ich autorami byli prehistoryczni ludzie, którzy piękno konia uwiecznili na ścianach jaskiń w formie rysunków i malowideł. Wraz z pierwszymi przejawami twórczego działania człowieka od razu pojawił się koń: malowany, rzeźbiony, jako bohater monumentalnych scen, także w towarzystwie innych zwierząt.

Przyjrzyjmy się pradawnym, ukrytym w jaskiniach skarbom malarstwa znajdujących się na obecnych terenach Hiszpanii i Francji. Tam około 20 tysięcy lat temu narodziły się pierwsze malowane konie. Stanowią one jedną trzecią przedstawianych zwierząt w sztuce paleolitu.

Fragment malowidła z jaskini Lascaux

Kare, gniade, bułane i taranty w typie dzisiaj nam znanego przedstawiciela prymitywnej rasy konia Przewalskiego. Malowane były dostępnymi na owy czas takimi barwikami jak węgiel, ochra, tlenki żelaza. Zarysy sylwetek ryto w skale, rysowano bryłą węgla wypełniając kontury pigmentami. Czasem mieszano je ze spoiwem tworząc pierwsze farby nakładane palcami lub pędzlami – notabene z końskiego włosia. Pigment także nadmuchiwano posługując się szablonem.

Sylwetki zwierząt przedstawiano zawsze z profilu, nie dbając o zachowanie proporcji ich wielkości względem siebie. Jedne wyróżniają się detalami, wręcz portretowym ujęciem, inne przedstawiane bardziej w formie szkicu, syntezy, zaznaczenia do jakiego gatunku należy dane zwierzę.

Konik wyrzeźbiony z kości mamuta

Malowidła powstawały zapewne z racji mocy, jaką przypisywano wizerunkowi. Sprawiać miał on, że przedstawione zwierzę w magiczny sposób ulegnie sile człowieka.

Dla tych dawnych artystów nie istniał znany nam dziś rozdział sztuki czysto użytkowej od tej, będącej źródłem wyłącznie estetycznych przeżyć. Sztuki której miejscem jest galeria. Niemniej dziś ściany tych jaskiń ozdobione przedstawieniami koni i innych zwierząt uważamy za pierwsze „galerie sztuki”.

EWA JAWORSKA

PS Za pomoc w kompletowaniu materiałów redakcja dziękuje panu MARCINOWI FEDORUKOWI z Muzeum Archeologicznego w Gdańsku.

    Print       Email

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Nie zamieszczamy komentarzy niepodpisanych imieniem i nazwiskiem. Jeśli Autor zastrzeże swoje dane, pozostaną one wyłącznie do wiadomości redakcji.