Loading...
Jesteś tutaj:  Home  >  Bez kategorii  >  Bieżący Artykuł

PRZYKAZANIA MISTRZÓW

WALDEMAR KACZMAREK: CIERPLIWOŚĆ, CZAS, SYSTEMATYCZNOŚĆ 1. Niezależnie, czy jeździmy wierzchem, czy powozimy zaprzęgami, […]

 

ALEKSANDER JARMUŁA: BEZPIECZNIE I Z POKORĄ

ALEKSANDER JARMUŁA; FOTO: FAPA-PRESS

1. Pamiętaj o bezpieczeństwie: wybierz sprawdzoną stajnię, sprawdzonego instruktora.
2. Nie wyobrażaj sobie, że będąc nawet bardzo sprawnym, osiągnięcia w innych dyscyplinach sportowych błyskawicznie przełożą się na jeździectwo – koń ci na to nie pozwoli.
3. Z pokorą oczekuj sukcesów swoich i konia, bo zabawa w jeździectwo polega na ścisłej współpracy i dogadywaniu się pary. Sam niczego nie zwojujesz.

(Aleksander Jarmuła: znawca westu, zawodnik, trener, miłośnik reiningu, Mistrz Europy Wschodniej, wielokrotny mistrz Polski, uczestnik World Reining Masters oraz WEG w Akwizgranie.)

KATARZYNA MILCZAREK: RÓWNOWAGA

KATARZYNA MILCZAREK; FOTO: FAPA-PRESS

1.  Podstawą prawidłowej współpracy z koniem sportowym jest działanie zmierzające do tego, by wierzchowiec osiągnął taki stopień równowagi psychicznej i fizycznej, który sprawi, że będzie on gotów w każdej chwili koncentrować się na treningu, a co za tym idzie bez oporów reagować na pomoce jeźdźca.
2. Trening musi być urozmaicony. Nie ma co marzyć o osiągnięciu porozumienia z koniem, ćwicząc z nim wyłącznie elementy ujeżdżeniowe na czworoboku. Nie wytrzyma tego psychicznie. Dla relaksu, odskoczni od codziennych zajęć musi, poza treningiem stricte sportowym, pójść w teren, pochodzić na lonży, popaść się na padoku nawet w samotnosci.

(Katarzyna Milczarek: wielokrotna mistrzyni Polski w ujeżdżeniu, zwyciężczyni konkursów międzynarodowych, uczestniczka Igrzysk Olimpijskich 2012, Mistrzostw Świata, Mistrzostw Europy, finalistka Pucharu Świata.)

 

WALDEMAR KACZMAREK: CIERPLIWOŚĆ, CZAS, SYSTEMATYCZNOŚĆ

WALDEMAR KACZMAREK; FOTO:FAPA-PRESS

1. Niezależnie, czy jeździmy wierzchem, czy powozimy zaprzęgami, to zasady bratania się z końmi, osiągania porozumienia są identyczne. W układaniu ich i układaniu się z nimi niezbędna jest – po pierwsze, po drugie i po trzecie – cierpliwość. Bez niej nie ma co marzyć, by zwierzę nie tylko zaczęło nam ufać, ale by chciało z nami współpracować. Przekonałem się o tym na początku mojej hipicznej przygody, gdy jeszcze byłem samoukiem. Nauczyłem się też wtedy – gorąco polecam tę zasadę  – podpatrywać doświadczonych i sumiennych koniarzy, którzy nie traktują koni jak narzędzi do zaspokajania własnych radości. Z owego podglądania wyciągałem wnioski, a w oparciu o nie, analizowałem własne podejście do koni.
2. Nie da się – i o tym zawsze trzeba pamiętać – osiągać efektów natychmiast. Jeśli myślimy inaczej, to oszukujemy sami siebie. Konieczny jest czas; nie można pracować z koniem patrząc co chwila na zegarek. Pośpiechu nie ukryjemy – koń w mig nas rozszyfruje i będzie traktował z dystansem.
3. Drogą do sukcesu jest systematyczność. Tylko regularne i częste spotkania z koniem –raz w tygodniu to stanowczo za mało – pozwalają dochodzić do perfekcji w znacznie krótszym czasie, niż w przypadku okazjonalnych kontaktów.
Reasumując: jeśli o jeździectwie myślisz poważnie, bądź cierpliwy, systematyczny, a zegarek najlepiej zostaw w domu.

(WALDEMAR KACZMAREK, związany z końmi od 40 lat, wielokrotny medalista mistrzostw Polski i zawodów międzynarodowych w powożeniu zaprzęgami parokonnymi; w 2008 roku drugi w światowym rankingu Międzynarodowej Federacji Jeździeckiej (FEI); zwycięzca ostatniego Halowego Pucharu Polski „Volkswagen” na Cavaliadzie Tour Poznań-Lublin-Warszawa.)

 

JAN KOWALCZYK: PRZYJAŹNIĆ SIĘ Z KONIEM

JAN KOWALCZYK; FOTO: FAPA-PRESS

Po pierwsze: lubić konie!
Po drugie: nie bać się ich!
Po trzecie: jak najwięcej z nimi rozmawiać!
(JAN KOWALCZYK, niegdyś zawodnik, trener, siedemnastokrotny mistrz Polski w skokach przez przeszkody, mistrz olimpijski (Moskwa 1980) )

WOJCIECH MICKUNAS: KOŃ MA ZAWSZE RACJĘ

WOJCIECH MICKUNAS; FOTO: FAPA-PRESS

1.  Dobre koniarstwo to najpierw wiedza, a później umiejętności.
2.  Konie są na planecie Ziemia o wiele dłużej od nas. Przetrwały miliony lat  bez  naszej  ingerencji dzięki temu, że są jakie są . W obcowaniu z nimi nie można o tym  zapominać   .
3. Natura  nie stworzyła koni do tego byśmy na nich  jeździli. Konie potrafią  się nauczyć  dźwigania nas na swoich plecach, ale jeśli chcemy być wobec nich fair, powinniśmy  się starać poprzez odpowiednie umiejętności i naszą sprawność pomagać im w tym.
4. Koń jest  koniem, rozumuje i reaguje po końsku. Jeśli chcesz go rozumieć i oczekujesz,  że  on będzie rozumiał  Ciebie, musisz go dobrze poznać. Powinieneś się go bardzo dobrze nauczyć i wiedzieć o nim jak najwięcej.
5. Nie próbuj koniowi udowadniać, że wiesz lepiej , bo koń ma  zawsze rację. On się dużo lepiej od ciebie zna na koniach .
(WOJCIECH MICKUNAS, niegdyś zawodnik, obecnie trener i prezes Stowarzyszenia Hipologicznego Pro Hipico Bono.)

WANDA WĄSOWSKA; FOTO: FAPA-PRESS

WANDA WĄSOWSKA: KOŃ TO ŻYWA ISTOTA
1. Trenuj siedem razy w tygodniu, jeśli nie dasz rady aż tyle, staraj się przynajmniej cztery!
2. Jazda konna wymaga cierpliwości i opanowania. Bez tych cech nie masz co marzyć o sukcesach.
3. Pamiętaj, koń to żywa istota, okaż mu szacunek. Krzykiem, biciem niczego nie osiągniesz, a jeśli nawet, to tylko na chwilę. Konie mają znakomitą pamięć, prędzej czy później wypomną ci brak wobec nich pokory.
4. Jeśli koń rży na twój widok, to znaczy, że cię lubi!
5. Jeśli chcesz uprawiać jeździectwo zawodniczo, to wyłącznie z trenerem i to dobrym trenerem! Tylko jazda pod kontrolą przynosi efekty.
(WANDA WĄSOWSKA – pierwsza dama polskiego jeździectwa; niegdyś zawodniczka, dziś trenerka.)

 HALINA GRONOWSKA: KOŃ TO DUŻE ZWIERZĘ

HALINA GRONOWSKA; FOTO FAPA-PRESS

1.  Jeśli nie masz doświadczenia, nie podchodź do konia bez osoby, która wie, jak się w jego towarzystwie zachowywać, a przy tym może ci udzielić elementarnych wskazówek.
2.  Pamiętaj: koń to zwierzę duże, dzikie i choć udomowione, to nadal dzikie!
Porozumiewa się językiem mowy ciała; którego opanowanie jest dla człowieka nie lada wyzwaniem.
3. Nasze reakcje, zwłaszcza wobec obcych koni – poklepywanie, głaskanie, całowanie, tulenie – mogą wzbudzić w zwierzęciu agresję i nie należy się temu dziwić. Ludzkie „czułości” nijak mają się do „czułości” zwierząt – one inaczej okazują przychylność i nie życzą sobie, by każdy je dotykał. My zresztą też irytujemy się, gdy ktoś obcy zakłóca naszą przestrzeń i spoufala się.
(HALINA GRONOWSKA, niegdyś gwiazda Rewii Konnej, obecnie trenerka, psycholog koni.)

    Print       Email

Dodaj komentarz

Nie zamieszczamy komentarzy niepodpisanych imieniem i nazwiskiem. Jeśli Autor zastrzeże swoje dane, pozostaną one wyłącznie do wiadomości redakcji.