Loading...
Jesteś tutaj:  Home  >  artykul_glowny  >  Bieżący Artykuł

HUBAL i… 26 IX ROKU 1939

Mieszkańcy Poręby-Kocęby nad Bugiem czczą pamięć mjr. Henryka Dobrzańskiego ps. „Hubal”. Raz w roku organizują związane z postacią uroczystości. Pretekstem…

1

Pokazy grupy rekonstrukcyjnej; foto: AGNIESZKA PIÓRKOWSKA

Mieszkańcy Poręby-Kocęby nad Bugiem czczą pamięć mjr. Henryka Dobrzańskiego ps. „Hubal”. Raz w roku organizują związane z postacią uroczystości. Pretekstem jest przekazywana z pokolenia na pokolenie wieść, iż 26 września 1939 roku, w drodze do Warszawy, major zatrzymał się w owej wsi wraz ze swoim Oddziałem Wydzielonym Wojska Polskiego. Dlaczego piszemy o tym dziś? – bo do września jest trochę czasu na… historyczną korektę.

Uroczystości odbywają się od kilku lat; zawsze w okolicy 26 września. Gromadzą setki ludzi. Z każdym rokiem są bogatsze. Po mszy w miejscowym kościele pod wezwaniem św. Barbary organizowane są pokazy m.in. ułanów i żołnierzy piechoty wchodzących w skład historycznych grup rekonstrukcyjnych. Jest też okazja, by zwiedzić Hubalową Izbę Pamięci oraz przyjrzeć się pierwszemu w Polsce muralowi poświęconemu „Hubalowi” i jego żołnierzom.

foto: PAWEŁ PIÓRKOWSKI

Twórcami muralu są Piotr Karsznia i Rafał Roskowiński; foto: PAWEŁ PIÓRKOWSKI

Dla społeczności gminnej uroczystości związane z postacią „Hubala” to istotne wydarzenie. Jego wagę podkreśla wmurowana na frontonie kościoła pamiątkowa tablica: Mjr Dobrzańskiemu „HUBALOWI” i jego żołnierzom na pamiątkę postoju w naszej wsi 26 września 1939 roku mieszkańcy Poręby. I tu zaczyna się problem. Treść budzi wątpliwości natury faktograficznej. Otóż 26 września 1939 roku „Hubal” z Oddziałem Wydzielonym Wojska Polskiego w Porębie być nie mógł. Po pierwsze Oddział jeszcze wtedy nie istniał (powstał dopiero pod koniec października), po drugie major wraz ze zdziesiątkowanym 110. Pułkiem Ułanów przebywał wówczas kawał drogi na wschód od Poręby.

Pamiątkowa tablica na kościele w Porębie; foto: FAPA-PRESS

Pamiątkowa tablica na kościele w Porębie; foto: FAPA-PRESS

Na pomoc walczącej stolicy wyruszył najprawdopodobniej z okolic Janowa koło Kolna 28 września. Dwa dni później, 30 września, a więc już po kapitulacji Warszawy, dotarł z kilkunastoma – albo jak podają inne źródła – z kilkudziesięcioma żołnierzami do wsi Krubki w powiecie wołomińskim. Czy możliwe jest zatem, ażeby w drodze do Warszawy „Hubal” zahaczył o Porębę-Kocęby? Materiały źródłowe tego nie potwierdzają. Mjr Dobrzański mógł co najwyżej znaleźć się w okolicy. Bardzo prawdopodobne, że na wysokości sąsiedniej wsi Udrzyn przeprawił się przez Bug. W żadnym jednak razie nie mogło to być 26 września!  

Msza w kościele ; foto: FAPA-PRESS

Msza w kościele pod wezwaniem św. Barbary; foto: FAPA-PRESS

Z artykułu Hubalowe mity w Porębie http://www.majorhubal.pl/index.php?d=strona_aktualnosci_pokaz&id=270 dowiadujemy się, że kiedy znawcy tematu zwrócili się do Porębskich decydentów o jakiekolwiek dowody świadczące, że mjr Dobrzański ze swoim wojskiem w Porębie był, ci przedstawili archiwalne kwity Gminnej Spółdzielni. Wynika z nich, że rzeczywiście jacyś ułani zaopatrywali się w miejscowym sklepie, ale… 7 września, a więc dwa tygodnie wcześniej. Gdzie wówczas przebywał „Hubal” – dokładnie nie wiadomo.

Czcić pamięć bohaterów rzecz bezcenna i w tym miejscu przed organizatorami uroczystości w Porębie chapeau bas! Słowa uznania należą się im także, jeśli „Hubala” –  jak twierdzą badacze – w ogóle nie było w tej mazowieckiej wsi. Bo przecież wcale nie musiał być w Porębie-Kocębach, by mieszkańcy rozsławiali jego imię. Organizacje, szkoły, urzędy mają prawo przyjmować za patronów tych, których uważają za postaci wybitne, także wówczas, gdy te nie miały bezpośrednich związków z danym terenem czy konkretną instytucją. O szczegóły trzeba jednak dbać. Jeśli historycy dowodzą, że 26 września major był gdzie indziej, to upieranie się przy swoim nie ma sensu. Czyż nie byłoby rozsądniejszym pominięcie daty i ograniczenie treści na tablicy pamiątkowej do stwierdzenia, że „Hubal” w drodze do Warszawy we wrześniu 1939 przedzierał się okolicznym lasami?

Piotr Dzięciołowski

 

 

    Print       Email

Dodaj komentarz

Nie zamieszczamy komentarzy niepodpisanych imieniem i nazwiskiem. Jeśli Autor zastrzeże swoje dane, pozostaną one wyłącznie do wiadomości redakcji.